*Selena*
-Taylor! Musisz iść na tą galę! Chcesz, żeby jakiś idiota zrujnował Twoją karierę?- Miley usiadła zrezygnowana na łóżku Tay gdzie ona od godziny użalała się nad sobą.
-Ona ma rację!- gwałtownie podniosłam się i odebrałam jej pudełko z chusteczkami. -No już wstawaj! Idziemy na zakupy!
Energicznie się zerwałam, pociągając za sobą Taylor. Sama nie byłam w nastroju aby gdziekolwiek chodzić aczkolwiek Tay była moją przyjaciółką, a ja miałam obowiązek wyciągać ją nawet z najgorszego dołka. Wciąż nie mogłam uwierzyć, że Conor tak po prostu z nią zerwał.
Wierzę w miłość. Tą prawdziwą bez chęci posiadania, bezinteresowną. Tą, która uszczęśliwia i daje sens istnienia. Wierzę, że można żyć dla kogoś, budzić się i czekać na jeden uśmiech, jedno spojrzenie. I wierzę, że to co zdarzyło się tym dwojga to właśnie taka miłość. Może mnie jeszcze nie dane było mi zasmakować takiej miłości ale wierzę w to, że kiedyś będzie inaczej.
Na myśl o miłości przypomniałam sobie o Justinie. Wzdrygnęłam się próbując zignorować te myśli. Nie widziałam go od dwóch dni i jakoś nie tęskniłam. Wiedziałam, że będzie na gali która miała odbyć się jutro.
-Selena…? Dobrze się czujesz?- moja druga przyjaciółka Miley spojrzała na mnie badawczo.
-Przepraszam, zamyśliłam się.- zdałam sobie sprawę, że siedziałam kilka minut bez ruchu nie odpowiadając na ich pytania. – Gdzie Tay?
-W łazience… Ubiera się.- szatynka spojrzała na mnie badawczo. –O czym myślałaś?
-Ja… o niczym! Zupełnie niczym… tak po prostu… myślałam o tym jak się jutro ubiorę.- zaczęłam się jąkać.
-Możemy iść.- Taylor wynurzyła się z łazienki. Oczy nadal miała czerwone od płaczu lecz wyglądała odrobinę lepiej, niż przed chwilą.
-Dobra, podnosimy dupeczki i ruszamy!- Miley starała się być pozytywna i zabawna co w jej wykonaniu wychodziło dość żałośnie.
*10 minut później*
Kilku reporterów zawadzało nam drogę, wypytując o najnowsze wydarzenia w naszym życiu.
-Selena, czy to prawda, że masz romans z Justinem Bieberem?!
-Taylor, co było powodem rozstania?!
-Miley, co ma oznaczać ta nagła zmiana wizerunku?!
Uśmiechnęłam się pod nosem aby ukryć zmieszanie.
Czemu pytają o Justina? Wiedzą coś? Mam nadzieje, że moja menadżerka nie zrobiła nic bez mojej wiedzy…
W końcu udało nam się przedrzeć przez tłum fotografów, szybko weszłyśmy do środka galerii. Poczułam jak Miley ciągnie mnie do jednego ze sklepów, najwyraźniej zobaczyła tam coś interesującego. Złapałam dłoń Taylor i mocno uścisnęłam po czym uśmiechnęłam się do niej zachęcająco. Ku mojemu zaskoczeniu odpowiedziała mi tym samym.
-Która lepsza? Biała czy czarna?- zapytała Miley kiedy znalazłyśmy się w sklepie.
Przyłożyła do swojego ciała dwie różne sukienki. Biała była jej do kolan, zakończona falbanką w tym samym kolorze, czarna ciągnęła się aż do ziemi, była zrobiona z przewiewnego materiału, a gdzie niegdzie zdobiły ją cekiny.
-Czarna.- stwierdziłam razem z Taylor w tym samym momencie. Wszystkie trzy zaczęłyśmy się śmiać, a potem nie mogłyśmy przestać. Przechodząca obok nas pani obdarowała nas żenującym spojrzeniem. Przestałyśmy, a kiedy się odwróciła Miley pokazała jej język.
Po trzech godzinach wyszłyśmy z galerii uśmiechnięte chodź nasze barki obciążały stosy toreb z różnych sklepów.
- Straciłyśmy mnóstwo kasy ale przynajmniej poprawiłyśmy humor Taylor.- szepnęła mi Mil.
-Co mówicie?- zapytała ciekawa blondynka.
-Nic, nic. Możemy już iść? Jestem zmęczona?- szybko zmieniła temat.
*Justin*
No dawaj stary, to tylko telefon do jakiejś laski. Czym tu się przejmować?
Sięgnąłem po telefon i wybrałem numer telefonu który był napisany na kartce.
Po kilku sygnałach odezwał się głos:
-Tak słucham?- miała miękki, melodyjny głos, zupełnie różnił się od tego którego używała podczas naszego pierwszego spotkania.
-Cześć Selena, tu Justin…- zacząłem niepewnie lecz ona mi przerwała.
-Skąd masz mój numer telefonu?- z jej głosu znikła łagodność.
-Z wikipedii. Wystarczy wpisać ,,najpiękniejsza kobieta na świecie”.- powiedziałem zabawnym tonem.
-Skąd ty bierzesz te testy? Nie ważne, co się takiego stało?- pozwoliła mi przejść od razu do konkretów.
-Wiesz, że jutro jest gala? Idziesz na nią?
-Tak i co w związku z tym?
-No wiesz… pomyślałem, że moglibyśmy później gdzieś skoczyć? Oczywiście jako przyjaciele.
-I po to marnujesz mój cenny czas? Żegnaj.
Trzasnęła słuchawką.
---------------------------------------------
Wydaje mi się trochę dłuższy ale i tak obiecywałam inaczej i teraz mam wyrzuty sumienia. Starałam się dodać jak najszybciej ale oczywiście nie wyszło. Chodź dobra wiadomość jest taka, że jeżeli postaracie się z komentarzami to nowy dodam w tym tygodniu.
wiadomo ze Sel się zakocha w Juju;) On jest taki przystojny. Czekam na kolejny rozdział;)
OdpowiedzUsuńteż sądze że będą razem, rozdział bardzo fajny, tylko szkoda że taki krótki, i zbytnio się w nim nic nie dzieje, ale spoko. :) czekam na nowy <3
OdpowiedzUsuńOMOMOMOMOMOMOMMM TERAZ TO TYLKO POZOSTAJE MI CZEKAĆ NA NEXA <3 - <3 @swag_usa
OdpowiedzUsuńaaa swietny rozdzial i fajnie ze wszytko nie dzieje sie tak szybko jak w wielu opowiadaniach <3 czekam na nn :D [@DaBieberMaster]
OdpowiedzUsuńrozdział świetny :3 Szkoda tylko że Selena jest dla niego taka oschła... Nie mogę doczekać się następnego!
OdpowiedzUsuńRozdział mi się podoba, nawet bardzo. Szkoda, że taki krótki, no ale dopiero zaczynasz pisać to opowiadanie i to wszystko dopiero się rozkręca. Mam nadzieję, że kolejny będzie dłuższy.
OdpowiedzUsuńPodoba mi się oschłość Seleny w stosunku do Justina. Nie jest tak jak w większości opowiadania, że od razu leci mu w ramiona, a w drugim rozdziale już wyznają sobie miłość.
Nie będę się rozpisywać.
Czekam na nn i życzę weny :)
@JustenIsMyAngel
śweitne świetne! czekam na kolejny ;p
OdpowiedzUsuń@Talalovely
oby Sel zakochala sie w Jusie ale nie za szybko xd a pozniej Jus poznal inna i dal sobie spokoj za lataniem za Sel i zajal sie tamta xd wtedy Sel oczywiscie bd zazdrosna i ogarnie co czula i bd sie o niego starala huehue xD rozmarzylam sie ahh xd haha czekam na nowy <3 @seciute
OdpowiedzUsuńO tak ! Jaki długi? To ma być dlugi ?! Dłuższe proszę ! <3 kocham ten blog i czeka na NN @Bieebsss
OdpowiedzUsuńno w końcu!
OdpowiedzUsuńszczerze mówiąc rozdział jest taki sobie... Nie chodzi mi o to że źle piszesz, wręcz przeciwnie. Po prostu nic takiego się w nim nie dzieje, dopiero pod koniec kiedy Justin dzwoni do Seleny. Ale rozumiem że to dopiero początki. Czekan z niecierpliwością na następny.
rozdział świetny jak zawsze *,*
OdpowiedzUsuńNie mogę doczekać się kolejnego :3
czekam na kolejny rozdział. zastanawia mnie dlaczego Sel jest taka oschła dla Jusa. genialny wygląd bloga!
OdpowiedzUsuńkiedy kolejny???
OdpowiedzUsuńŚwietnie piszesz? Mam nadzieję że wkrótce się zjednoczą xD
OdpowiedzUsuńzdążysz dodać w tym tygodniu? :3 Nie mogę się doczekać kolejnego...
OdpowiedzUsuńuuuuuuuu... ostro! podoba mi się :) Selena jest trochę dziwna ale to nic ;P hmmm fajnie będzie chociaż czytać i wyobrażać sobie ich razem skoro w rzeczywistości już nie są ;( czekam :) @swaggyjusteen
OdpowiedzUsuń